Żar leje się z nieba…

… a na wf iść trzeba. Dziś wyjątkowo upalny dzień. Chcieliśmy ćwiczyć w  sali gimnastycznej, ale było tam duszno i gorąco. Zabraliśmy więc koce i poszliśmy schronić się w cieniu kwitnących lip. Leżeliśmy „plackiem”. Nie byliśmy w stanie ćwiczyć na słońcu. Jedynie chłopcy w najbardziej zacienionym miejscu zdecydowali się zagrać w piłkę nożną. Uff, jak gorąco…Zobaczcie sami…

Jedna myśl nt. „Żar leje się z nieba…”

Możliwość komentowania jest wyłączona.