Żar leje się z nieba…

… a na wf iść trzeba. Dziś wyjątkowo upalny dzień. Chcieliśmy ćwiczyć w  sali gimnastycznej, ale było tam duszno i gorąco. Zabraliśmy więc koce i poszliśmy schronić się w cieniu kwitnących lip. Leżeliśmy „plackiem”. Nie byliśmy w stanie ćwiczyć na słońcu. Jedynie chłopcy w najbardziej zacienionym miejscu zdecydowali się zagrać w piłkę nożną. Uff, jak gorąco…Zobaczcie sami…

Piknik u Bartusia, piknik u Daniela

Wczoraj przeżyliśmy prawdziwą przygodę!

Zostaliśmy zaproszeni na Piknik u Daniela. Okazało się, że na podwórku naszego kolegi znajduje się prawdziwa kraina zabawy! Istne wesołe miasteczko! Były ogromne  dmuchane zjeżdżalnie, trampolina, kolorowa karuzela, gry na prawdziwe żetony. Zabawy i śmiechu było wiele. A oprócz tego lody, desery dla każdego dziecka (galaretka z truskawkami) kiełbaski z grilla oraz dużo dużo napojów. Ale była fajna zabawa! Było to też duże wyzwanie dla organizatorów. Wszystko to zorganizowali dla nas rodzice, którzy włożyli w to przedsięwzięcie dużo serca, wysiłku, wykazali się dużą umiejętnością współdziałania .

Czytaj dalej