Archiwa tagu: góry

Wycieczka na Magurkę Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego

W dniu 14 pażdziernika uczniowie w ramach Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego pojechali na kolejną wycieczkę.

Tym wybraliśmy się na jeden ze szczytów w Beskidzie Małym – na Magurkę.

Trasa była trochę trudniejsza niz zazwyczaj ale nie przeszkodziło to na wdrapanie się na szczyt nawet najmłodszej, 4-letniej uczestniczce wycieczki.

Wysiedliśmy z pociągu na stacji Bielsko-Biała Mikuszowice i czerwonym szlakiem, przez Rogacz udaliśmy się do schroniska na Magurce. Droga była stroma ale z pięknymi widokami, obsypana grzybami, borówkami i jerzynami, co powodowało liczne postoje. Tradycją wycieczek szkolnych z naszej szkoły na tę górę jest zakup lodów w sklepie na Magurce. i tym razem zjedliśmy lody co pozwoliło nam bardzo szybko dojść na szczyt Smile

Drogę powrotną przebyliśmy szlakiem żółtym do Łysej Polany a następnie zeszliśmy czerwonym do stacji w Bielsku-Białej Leszczynach.


Klasy IV na Koziej Górze

8 października po wielu deszczowych dniach wreszcie wyjrzało słońce. Ten dzień wybrały klasy IV na wycieczkę na Kozią Górę. Choć przejazd pociągiem był trochę trudny, bo wiele grup ten dzień wybrała na wyjazd w góry, to wszystkim humory dopisywały. Od dworca w Bielsku-Białej Mikuszowicach tylko krótki spacer dzielił już podróżników od Cygańskiego Lasku, który znajduje się u poczatku trasy na Kozią Górę

Po godzinie spędzonej na placu zabaw nadszedł czas na wędrówkę czerwonym szlakiem do schroniska. Szlak wiedzie wzdłóż nieczynnego już toru saneczkowego, co w wielu chłopcach wyzwalało potencjalnych sportowców. Po godzinnej wędrówce szczyt został zdobyty. W schronisku czekały na wędrowców para czarnych kóz i bernardyn. Posiłek każdy przygotował sobie sam, były pyszne kiełbaski pieczone nad ogniskiem i czasem troszkę spalony chleb.

Wycieczka klas VI na Czantorię

15 października klasy VI wybrały się na wycieczkę w góry. Naszym celem była wyprawa na Czantorię (szczyt graniczny miedzy Polską a Czechami oraz najwyższy szczyt czeskiej części Beskidu). O godzinie 7.52 wyruszyliśmy pociągiem do stacji Ustroń Polana, gdzie znajduje się stacja kolejki linowej, skąd czteroosobowymi krzesełkami w czasie 6 minut wjechaliśmy na polanę Stokłosica.

na wyciągu

Stamtąd czerwonym szlakiem udaliśmy się na Czantorię Wielką gdzie znajduje się wieża widokowa, z której można zobaczyć malowniczą panoramę okolic Ustronia i Wisły, a także piękne tereny po stronie naszych czeskich sąsiadów.

posiłek
6a

Po krótkim wypoczynku zeszliśmy tym samym szlakiem na polanę Stokłosica. Tam zjeżdżaliśmy na letnim torze saneczkowym, mieliśmy okazję zwiedzić sokolarium no i przede wszystkim mogliśmy podziwiać przepiękne widoki.

tor saneczkowy

Około godziny 13.30 zjechaliśmy kolejką w dół i udaliśmy się w kierunku stacji kolejowej. Podczas czekania na pociąg powrotny do domu zorganizowaliśmy kilka konkursów. Na miejsce dotarliśmy o godzinie 16.05.
Wszystkim bardzo się podobało, a wspaniałe widoki pozostaną na pewno na długo w naszej pamięci!

oczekiwanie na pociąg

Barbara Kudela, Joanna Kukla i Karolina Zioło

Wycieczka na Szyndzielnię

9 października klasy piąte uczestniczyły w górskiej wycieczce na Szyndzielnię, Klimczok i Dębowiec.
Przyjechaliśmy autokarem do Bielska – Białej, z parkingu pod Olszówką udaliśmy się na stację kolejki linowej i w ciągu 7 minut pokonaliśmy 1920 metrów – znaleźliśmy się na szczycie Szyndzielni.
Stacja kolejki
Przejazd wagonikami był niemałą atrakcją, szczególnie dla tych, którzy jechali po raz pierwszy.
W wagoniku
Czerwonym szlakiem dotarlismy na szczyt Szyndzielni (1026 m). Na szlaku
W schronisku pan przewodnik zachęcał do zdobywania górskich odznak turystycznych. Kilku uczniów wpisało swoją pierwszą wycieczkę do książeczki zbierając w ten sposób punkty na „popularną” odznakę Got-u.
Zbyszek z książeczką Got-u
Ze schroniska na Szyndzielni ruszyliśmy czerwonym szlakiem na szczyt Klimczoka. Ze szczytu podziwialiśmy rozległe panoramy gór Beskidu Śląskiego i Małego. Widoki z Klimczoka
Przy schonisku na Klimczoku rozpaliliśmy ognisko i usmażyliśmy kiełbaski, które w tym klimacie smakowały wyjątkowo.
Przy ogniskuSchronisko na Klimczoku
Solidnie najedzeni ruszliśmy w drogę powrotną, zielonym szlakiem udaliśmy się przez przełęcz Dylówki w kierunku Dębowca. Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do Piasku.
B. Pyclik, A. Ryba

Wycieczka Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego na Kozią Górę

Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego rozpoczął nowy rok szkolny wycieczkę na Kozią Górę. W góry pojechała spora grupa uczniów i rodziców z naszej szkoły oraz z SP1 i SP2 w Goczałkowicach. Na szlaku spotkaliśmy wielu turystów. Spacerom sprzyjała piękna pogoda i obchodzony w tym dniu Dzień Turystyki.

Wyjechaliśmy wczesnie rano do Bielska- Białej Lipnik.

BB Lipnik

Z dworca PKP udaliśmy sie żółtym szlakiem w kierunku Koziej Góry. Wbrew oczekiwaniom uczestników trasa okazała się rtudna i szybko trzeba było zrobić postój, jak się okazało nie jedyny w czasie tej wspinaczki.

postój

Żółty szlak prowadzi na Szyndzielnie, więc aby dojść na Kozią Góre musieliśmy skręcić wraz z niebieskim szlakiem

na szlaku
Po 1,5 godz. marszu dotarlismy na szczyt gdzie mozna było odpocząć, zjesć kanapki przygotowane przez mame lub kupić frytki w schronisku.
posiłek
schronisko

Atrakcją schroniska były kozy, które każdy chciał nakarmić, na szczesci miały ogromny apetyt Smile

koza

Drogę powrotną przeszliśmy zielonym szlakiem. Po drodze przystanęliśmy na chwilę w Cygańskim Lasku, gdzie każdy mógł zjechać na linie lub ze zjeżdzalni.

zjazd

W październiku następna wycieczka, na którą już dzisiaj wszystkich zapraszamy

Karolina Zioło

Wycieczka na Halę Boraczą

Dnia 14 czerwca o 7.11 klasa 5A wyjechała pociągiem na wycieczkę klasową w Beskidy. Wysiedliśmy w Milówce i zielonym szlakiem udaliśmy się w kierunku Hali Boraczej. Droga do schroniska jest bardzo piękna szczególnie gdy słońce świeci tak jak w czasie naszej wycieczki. Spoceni i zmęczeni po 3 godzinach dotarliśmy do schroniska.

Hala Boracza przywitała nas zimnym wiatrem i boiskiem do siatkówki. Po pewnym czasie oprócz nas do schroniska dotarły jeszcze dwie inne wycieczki i zrobiło się gwarno jak w szkole na przerwie. Na koniec pobytu na Hali Boraczej tata Maćka zafundował wszystkim lody aby mieli siły na dalszą długą drogę.

Droga powrotna wiła się przez las i pola, szlakiem niebieskim, do Prusowa a potem niestety asfaltem, szlakiem czarnym, aż do Węgierskiej Górki. Na zakończenie, czekając na pociąg, posililiśmy się ostatnimi kanapkami i lodami. Po 12 godzinach szczęśliwie dotarliśmy do Piasku. Pamiątką po wycieczce będą opalone twarze i spieczone karki Smile

Mamy
Już na Hali Boraczej.
Widoki z Hali
Schroniska na Hali Boraczej
Widok na Dolinę Soły
Światło na zboczach
Mecz siatkówki na Hali Boraczej.
Pani Karolina
Wracmy
Widok na Międzybordzie Bialskie, Bielsko i Żywiec

Fot. Ola Piłot i Karolina Zioło