Pallotyńska adopcja na odległość

W październiku 2008 roku nasza szkoła adoptowała w ramach tzw. „pallotyńskiej adopcji na odległość” dwóch uczniów z Rwandy. Uczniowie zaadoptowali Claudine Umuhoza, nauczyciele Patricka Ntarikutimana.

Jesteśmy z nimi  w stałym kontakcie listowym. Z nadesłanej  ostatnio korespondencji wiemy, że Claudine zaczęła pierwszą klasę szkoły ponadpodstawowej. Jest sympatyczną, towarzyską nastolatką, dobrą uczennicą, chciałaby w przyszłości zostać  lekarzem. Jej ojciec nie żyje, mama ma innego męża. Ona mieszka z babcią w podeszłym wieku. Jest bardzo wdzięczna uczniom naszej szkoły, za dobre serce i pomoc materialną, bo tylko dzięki tym pieniądzom ( 73 złote wpłacamy miesięcznie) może się uczyć i ma zapewnione podstawowe warunki życia. W ostatnim liście napisała „Dzięki wam odzyskuję radość i siły aby walczyć, bardzo Was kocham”.

Patrick Ntarikutimana  ma dziewięć lat, chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej, jest spokojnym i miłym chłopcem. Ma problemy z oczami, które często go bolą, a rodzina ma ograniczony dostęp do służby zdrowia. Mama Patricka  bardzo dziękuje nauczycielom za okazywaną pomoc i otwarte serce.

Jedna myśl nt. „Pallotyńska adopcja na odległość”

  1. To zadziwiające, że tak niewielka kwota może tak dużo zdziałać. U nas tak naprawdę nie do pomyślenia. Trzeba ciągle przypominać dzieciom jak wielkim darem jest możliwość chodzenia do szkoły i uczenia się. Myślę, że nie potrafimy docenić tych darów najzwyklejszych, codziennych jak kromka chleba i to nie sucha i stara, tylko świeża, pachnąca i zawsze z „dodatkami”, czy też właśnie owe „przymusowe chodzenie do szkoły. Zauroczona Mama.

Możliwość komentowania jest wyłączona.