Zielona szkoła 2012

Na dzień 1 czerwca tego roku wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością. Nie tylko dlatego, że jest to Dzień Dziecka, ale przede wszystkim, że w tym dniu wyjeżdżaliśmy na Zieloną Szkołę! Żegnaliśmy Piasek, Śląsk w strugach deszczu, ale pogoda nie była dla nas istotna. Przed nami 2 tygodnie atrakcji!

Podróżowaliśmy 12 godzin mijając po drodze Tychy, Częstochowę, Łódź, Włocławek, , Toruń, Gdańsk i Gdynię. Podróż upłynęła nam bez niespodzianek. W Łebie zamieszkaliśmy w ośrodku „NORD” o bardzo interesującej architekturze i ciekawym wystroju wnętrz.

Od pierwszego dnia pobytu, czas płynął jak szalony!

Zobaczyliśmy i zwiedziliśmy bardzo dużo. Były wycieczki ukazujące piękno Łeby i Trójmiasta, marsz po ruchomych wydmach, nawiązanie bliskiej znajomości z pradawnymi stworzeniami w Parku Jurajskim, mieszkańcami mórz i oceanów w Oceanarium.



Dużą radość sprawiła nam jazda wierzchem na koniu i przejazd bryczką po okolicach stadniny.

Oprócz tego codziennie byliśmy nad morzem, gdzie organizowaliśmy konkursy na najpiękniejszą rzeźbę z piasku, Bursztynalia, Neptunalia, a w cieplejszy dzień udało nam się nawet wejść do słonej wody.


Piękną chwilą było oglądanie zachodów słońca. Dużym przeżyciem był rejs statkiem pirackim po morzu. W ośrodku również nie mieliśmy czasu na nudę, tańczyliśmy na dyskotekach, oglądaliśmy projekcję filmów. Mogliśmy także uprawiać sport na udostępnionej przez ośrodek „Nord” hali sportowej, „Figloparku”, a także pobliskich placach zabawy. Widzieliśmy też odwrócony do góry nogami dom!

Przez cały ten czas staraliśmy się wykorzystywać zdobytą w szkole wiedzę. Podsumowaniem naszych umiejętności był bieg terenowy po Łebie.

Oprócz rozrywek musieliśmy wypełniać obowiązki. Dbaliśmy o higienę osobistą i czystość pokoi, a nasze wysiłki zostały docenione w konkursie czystości. Swoje wrażenia skrzętnie zapisywaliśmy w Pamiętniku z Zielonej Szkoły. Uczęszczaliśmy też na Mszę św. oraz wzięliśmy udział w Pikniku Rodzinnym organizowanym przez kościół. Robiliśmy także zakupy i z przyjemnością wydawaliśmy codziennie pieniądze na pamiątki. Mieliśmy zapewnione urozmaicone i smaczne posiłki. Cieszyliśmy się niespożytą energią, dobrym zdrowiem i świetnymi humorami, chociaż czasem zakręciła się nam łezka w oku, po rozmowie z rodzicami przez telefon.

Pobyt na Zielonej Szkole zakończyliśmy szantami – wreszcie umiemy śpiewać żeglarskie piosenki. Odbył się apel pożegnalny na którym wręczono nam dyplomy i nagrody. Pogoda nam dopisała, dlatego wróciliśmy opaleni i wypoczęci. Wieczorem 14 czerwca przyjechaliśmy bezpiecznie do Piasku, wychodząc z autokaru wprost w objęcia stęsknionych rodziców.

Jedna myśl nt. „Zielona szkoła 2012”

  1. Super zdjęcia! Chciała bym przeżyć to samo jeszcze raz! Na pewno przeżyliście na Zielonej Szkole wiele ciekawych przygód.

Możliwość komentowania jest wyłączona.